Ulubione kosmetyki: John Frieda Sheer Blonde

Włosy blond są zazwyczaj delikatniejsze i cieńsze niż te ciemne. Do tego są bardziej podatne na szkodliwe działanie słońca i chłoną wilgoć jak gąbka. Piękne letnie refleksy odchodzą w niepamięć razem z wakacyjną opalenizną i ustępują miejsca rudawemu połyskowi i ciemniejszym, ziemistym odcieniom. Jak z tym żyć? Tylko dobre kosmetyki tu pomogą.

Ja nie lubię swojego „zimowego” koloru włosów i staram się go zwalczać wszystkimi dostępnymi sposobami unikając farbowania i rozjaśniania częściej niż raz na pół roku. Rumianek i cytryna podobno nieźle działają, ale nie oszukujmy się, czasochłonne płukanki i maski ziołowe to nie jest opcja dla leniwych ;)
Ja zdecydowanie wolę łatwe i szybkie w zastosowaniu produkty, które nie będą wymagały zarezerwowania pół soboty na ich aplikację.

Linia John Frieda Sheer Blonde do jasnych włosów rozwiązuje wszystkie moje problemy. Moje cienkie włosy nie są płaskie po umyciu, ale też nie elektryzują się i nie puszą jak letnie dmuchawce na łące.
Co prawda opakowanie szamponu John Frieda Sheer Blonde Colour Renew mówi, żeby używać go do 3 razy w tygodniu, ale ja używam go co dzień. Najpierw dokładnie oczyszczam włosy szamponem John Frieda Sheer Blonde Go Blonder, a później myję drugi raz szamponem korygującym kolor. Dzięki temu moje rozjaśnione końcówki włosów nie odcinają się drastycznie od ciemniejszych korzeni i nie muszę maltretować ich farbami zbyt często.
Odżywka John Frieda Sheer Blonde Go Blonder świetnie uzupełnia to trio. Nakładam ją na dosłownie dwie minuty i spłukuję. Po użyciu odżywki Go Blonder włosy są gładkie i mogę je rozczesać nawet palcami kiedy jeszcze są mokre. Bez odżywki trudno mi nawet włożyć w nie grzebień, zawsze się plączą i supełkują, mimo, że są krótkie. Dla mnie najważniejsze jest, żeby odżywka nie obciążała cienkich włosów i nie zostawiała tłustego filmu. Ułożenie cienkich i „sypkich” włosów i tak jest koszmarem, a nieodpowiednia odżywka może to uczynić wręcz niemożliwym. Od kiedy na stałe zaprzyjaźniłam się z tą linią czas jaki poświęcam na ułożenie włosów rano skrócił się znacząco. A to oznacza więcej spania. John wie czego pragną kobiety ;)
OK, cenowo te produkty odstają od popularnych, szeroko dostępnych marek, ale wciąż nie są tak drogie jak selektywne marki profesjonalne, a jakością im nie ustępują. Przy moich krótkich włosach jedna tuba szamponu kosztująca 35 zł starcza mi co najmniej na miesiąc, a odżywka na jeszcze dłużej. Czas, który zaoszczędzam układając włosy jest więcej warty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com.Wyloguj / Zmień )

Komentujesz korzystając z konta Twitter.Wyloguj / Zmień )

Komentujesz korzystając z konta Facebook.Wyloguj / Zmień )

Połączenie z %s