Pokaz Chanel Métiers d’Art 2016/2017 w Rzymie

We wtorek 1 grudnia dom mody Chanel i jego legendarny projektant Karl Lagerfeld zabrali Paryż ze sobą do Rzymu. W rzymskim studiu filmowym Cinecittà, odbył się kolejny pokaz Chanel Pre jesień/zima 2016/2017. W miejscu gdzie powstały klasyki włoskiej kinematografii takie jak La Dolce Vita czy Rzymskie wakacje zaprezentowana została kolekcja ready-to-wear.

Po zeszłorocznym kameralnym pokazie w Salzburgu (z którego Cara Delevingne odleciała prywatnym odrzutowcem Lagerfelda prosto na pokaz Victoria’s Secret do Londynu – wow! dwa pokazy jednego dnia, w dwóch krajach. Podobno to we względu na nią VS pierwszy i jak dotąd jedyny raz wyprowadziła swój show poza Nowy Jork) trudno było oczekiwać większego zaskoczenia, natomiast Karl Lagerfeld nie przestaje zadziwiać.

Tym razem wyczarował paryskie ulice w samym sercu Włoch. Wybieg i widownia zostały zaaranżowane na wzór Paryża ze stacją metra, kamiennymi schodami (po których modelki wchodziły na wybieg) i uroczymi bistro oraz tradycyjną francuską piekarnią zwaną bou>pojawił się w pokazie i w dodatku go zamknął.

W pierwszym rzędzie przy stoliku jednego z uroczych sklepików zasiadały między innymi Kristen Steward, Geralidine Chaplin (córka Charliego) i Rooney Mara:

W pokazie zadebiutowała młodsza siostra Gigi – Bella Hadid.

Czytaj dalej

Zimowe dodatki, których nie może zabraknąć w Twojej szafie

Chłody rozgościły się na dobre, a przez kilka następnych tygodni będzie się robiło tylko zimniej. Jeżeli jeszcze nie zaopatrzyłyście się w stylowe „ocieplacze” to już naprawdę ostatni dzwonek.

Grube kurtki, ciężkie płaszcze, zakryte buty i dużo, dużo warstw – ciężko się czuć swobodnie i atrakcyjnie w tym wszystkim. Na szczęście mamy do wyboru całe móstwo dodatków, które podkręcą zimowy styl  i sprawią, że łatwiej będzie dotrwać do upragnionej wiosny.

Ja już wybrałam swoje akcesoria, bez któych nie wyobrażam sobie zimy.

Rękawiczki

Mam ich zawsze kilka par, ale absolutne minimum to krótkie, uniwersalne rękawiczki z czarnej skóry – pasują do wszystkiego. Ja w tym roku wybrałam wariant z połączenia skóry i tweedu w kolorach sól i pieprz – ten deseń powraca każdej zimy i ciężko się dziwić; prosty i elegancki.

Czytaj dalej